15. Lima. Caral. Barranca


Lima to nie tylko straszne miasto, ale takze ciekawe miejsce, gdzie zobaczyć można rzeczy tak niesłychane jak np.: miasteczko, które wyrosło na zboczu góry u stóp Limy. Miasteczko to składa się z lepianek i domków zbudowanych z materiału ceglanopodobnego przyklejonych do zbocza góry w ten sposób, że można zaoszczędzić na surowcach i mieć jedną ścianę gratis… Z daleka mieni sie dziesiątkami kolorów przednich ścian domków i wyglada to naprawdę malowniczo i zabawnie. W Limie można także zobaczyć panoramę tego niezwykłego miasta ze wzgórza zwanego Cerro, gdzie znajduje się ogromny krzyż i gdzie mozna dojechać krętą drogą ciągnącą się wzdłuż stromego zbocza, po której pędził jak szalony kierowca starego busa-rzępa.

SDC10570

Lepianki ubogiej dzielnicy w drodze na wzgórze widokowe

Ale w Limie istnieją także miejsca piękne jak np. plaża nad Pacyfikiem, pasaże w Miraflores, wystawy dzieł sztuki miejscowych artystów, występy grup muzycznych no i oczywiście wspaniała kuchnia tego regionu Peru, płaskowyżu, gdzie nigdy nie pada deszcz, ale też nigdy nie świeci słońce, można powiedzieć, że panuje tam wieczne „słoneczne zachmurzenie” . Lima słynie z pięknych, ozdobnych balkonów w starym centrum, ozdobnych kolonialnych kamienic i pałacyków oraz sporej liczby muzeów ze sztuką głównie inkaską. Główny plac Limy to Plaza de Armas lub zwana inaczej Plaza Mayor, tak też nazywaja się wszystkie place główne, rynki w innych peruwiańskich miastach i miasteczkach, wiochach i wioseczkach na końcu inkaskiego świata.

SDC10606

Plaza de Armas w Limie. Katedra.

Niedaleko Limy znajduje się Barranca, mała mieścina ciekawa tylko z jednego powodu. Otóż z Barranca mozna dojechać do Caral, niedawno odkrytych ruin najstarszego miasta Ameryki, gdzie znajdują się piramidy schodkowe, sanktuaria i resztki domów mieszkalnych, a wszystko to otoczone złocistymi wydmami i gorącą pystynią płaskowyżu peruwiańskiego. W Barranca zamieniliśmy nasz mały ale przyciężkawy termos na dwa gigantyczne grochy do jedzenia i pani sprzedawczyni na ulicy była naprawdę szczęśliwa, że dostała taki cudowny prezent z Hiszpanii, my że pozbyliśmy się ciężaru i że mogliśmy spróbować tej nowej dziwacznej rośliny przypominającej zielony groszek po napromieniowaniu. Smaczna była i słodkawa.

SDC10594

Caral

SDC10591

Caral

SDC10584

Megagrochy za termos

cdn

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s