35. “Walencja, kraina kwiatów, światła i miłości…”


VALENCIA ES LA TIERRA DE LAS FLORES, DE LA LUZ Y DEL AMOR!!!!!

Walencja to duże miasto (trzecie co do wielkości w Hiszpanii, po Madrycie i Barcelonie), liczące ponad 800 tyś. mieszkańców. Jest  stolicą Comunidad Valenciana, jednej z siedemnastu wspólnot autonomicznych. Znajduje się na wybrzeżu wschodnim kraju, w regionie zwanym Costa Blanca. Od wielu lat jest miejscem odwiedzin przez licznych turystów, którzy w Walencji znajdą wszystko, czego szuka się w pięknej Hiszpanii: idealną pogodę, śliczne plaże, doskonałą kuchnię regionalną i śródziemnomorską, urocze stare miasto, oryginalne budynki słynnego walenckiego architekta Calatravy, ostatnio też zawody Formuły 1 i Copa America, a przede wszystkim niezliczone święta, fiesty, zabawy, w tym szeroko znane święto Fallas, które w marcu co roku przyciąga wielotysięczne tłumy ciekawskich i turystów. Walencja to piękne, zadbane miasto, które warto zobaczyć o każdej porze roku. Tutaj temperatura nigdy nie spada poniżej zera, w czasie zimy w Europie tutaj tylko pada deszcz, przez ponad 10 miesięcy w roku świeci słońce. Miasto jest przyjazne rowerzystom ze względu na pogodę, ostatnio także na kilometry nowych ścieżek rowerowych, które co prawda nie dorównują ilości i statusowi rowerzystów w Barcelonie, ale widać postępy. Jest „płaskie”, posiada duży park utworzony w dawnym korycie rzeki Turia, która przed laty została przeniesiona poza miasto. Park Turia to jedno z najciekawszych miejsc dla spacerowiczów, rowerzystów, sportowców, gdyż na długości kilkunastu km spotkać można liczne boiska piłkarskie, koszykarskie, małe stadiony lekkoatletyczne, kąciki przyrody, amfiteatr, ścieżki rowerowe,place gimnastyczne  i inne obiekty rekreacyjne. Całośc ozdobiona niezliczonymi gatunkami drzew, kwiatów, krzewów, które kwitną w różnych miesiącach, stąd w parku zawsze jest kolorowo.

Turia

Kuchnia walencka jest wyśmienita; typowa dla regionu paella (czyt. paeja) jest jednym z najlepszych dań ryżowych, jakie jadłam. Można wybrać między trzema rodzajami tego dania, najbardziej znanym przykładem jest la paella valenciana (z kurczakiem i królikiem, alkaczofą). La paella de mariscos to pyszne, aromatyczne danie z owocami morza. Dla wegetarian istnieje wersja la paella de verduras, czyli z różnymi warzywami. Paellę można zjeść także w innych regionach kraju, ale nigdzie nie jest ona tak dobra jak w Walencji, stąd też nigdy nie zamawiam tego dania poza regionem, bo już sprawdziłam różnicę, poza tym każdy region Hiszpanii ma swoje własne pyszności, które warto spróbować. Innym znanym przysmakiem jest arroz al horno, arroz a banda, arroz negro, czyli różne dania ryżowe, w tym czarny ryż, barwiony atramentem ośmiornicy. Do napojów typowych dla regionu należy zaliczyć horchata (czyt. orczata), białawy napój ze zmielonych korzeni rośliny o tej samej nazwie, którą uprawia się poza miastem. Zimna, słodka horchata z dodatkiem lodu w czasie upalnego lata świetnie gasi pragnienie. Typowym drinkiem jest agua de Valencia, mieszanka soku pomarańczowego, ginu, szampana i wódki, którą zamawia się w dużych dzbankach i pije najlepiej w grupie przyjaciół:-) Jeśli kogoś dziwi ilość dań ryżowych, to spieszę z wytłumaczeniem: otóż Walencja i cały jej region to królestwo ryżu i pomarańczy, tutaj właśnie uprawia się w Europie najwięcej tych roślin. Rozległe pola ryżowe można oglądać poza miastem, w Albuferze, niewielkim regionie uprawnym, który zarazem jest dużym naturalnym rezerwatem przyrody. Oczywiście w niezliczonych barach i restauracjach warto zamówić różnorakie tapas, czyli przekąski, zarówno na zimno jak i na gorąco.

Paella valenciana

Albufera

W czasie świąt, głównie w marcu przy okazji Fallas należy spróbować oryginalnych buñuelos, słodkich i tłustych wypieków mącznych lub z masy dyniowej, a smakoszom polecam słodkie figi zapiekane w masie mącznej lub dyniowej, wszystko to posypane obficie cukrem…mniam! Niedzielne popołudnia wielu mieszkańców spędza na rodzinnych spacerach po zabytkowym centrum, zajadając się innym miejscowym smakołykiem jak churros con chocolate, czyli znów wysokokalorycznymi wypiekami w gorącym oleju, podawanymi na ciepło wraz z płynną czekoladą.

Buñuelos

Chocolate con churros

Wielbiciele wylegiwania się na słońcu znajdą w Walencji i w całym regionie Costa Blanca liczne piaszczyste i kamieniste plaże: te najbardziej znane w mieście to Malvarrosa, Cabañal, El Saler y Pinedo. W okolicach kurortów w Comunidad Valenciana jak Javea, Gandia, Denia, Alicante i Benidorm można wypoczywać na maleńkich, uroczych plażach wśród skał.

Plaża El Saler

Miasto posiada bardzo liczne i różnorakie zabytki, ciekawe i oryginalne miejsca. Moim ulubionym miejscem w Walencji jest La ciudad de las Artes y las Ciencias, czyli miasteczko Sztuk i Nauk, zaprojektowane przez słynnego architekta pochodzącego z Walencji, Santiago Calatravy. To niesamowite miejsce składa się z kilku oryginalnych budynków o futurystycznym wyglądzie, lekkich, przestronnych, białych i zbudowanych na przykładzie częsci ludzkiego ciała: l’Hemisferic to trójwymiarowe obserwatorium/kino, w którym filmy ogląda się na ogromnej kopule, został zbudowany na kształt ludzkiego oka. Muzeum Nauki im. Księcia Filipa to kilkupiętrowy budynek zaprojektowany na kształt klatki piersiowej. Opera im. Królowej Zofii to głowa konkwistadora hiszpańskiego w charakterystycznym hełmie. Pozostałe obiekty wtapiają się w otoczenie tych głównych, a całość znajduje się wśród licznych płytkich zbiorników z krystaliczną wodą, co nadaje całemu kompleksowi wręcz bajkowy charakter, gdyż części nadziemne doskonale odbijają się w wodzie co daje efekt trójwymiarowości, szczególnie w przypadku „oka”. Ten niesamowity spektakl można podziwiać także w nocy, kiedy wszystkie światła odbijają się w wodzie, jest piękny.

„Oko” i „hełm”

Kto odwiedza Walencję, musi obowiązkowo obejrzeć stare miasto i jego zabytki. Właściwie całe centrum miasta jest warte obejrzenia, gdyż posiada przepiękne i bogato zdobione kamienice z kutymi balkonikami, liczne stare kościoły, dzielnica El Carmen, gdzie w piątkowe i sobotnie wieczory bary, restauracje i kluby zapełniają się ludźmi. Najbardziej znanym miejscem w starym mieście jest Plaza de la Virgen, piękny plac z fontanną, na którym jest bazylika i katedra, połączone małym przejściem. W bazylice znajduje się figura Matki Boskiej Patronki Walencji, warto ją obejrzeć, bo mało chyba jest tak bogato zdobionych figur przedstawiających Maryję, ta np. ma prawdziwe długie czarne włosy. Katedra ma 3 różne wejścia pochodzące z różnych epok, od strony placu wejście jest z okresu gotyckiego, od strony kolejnego placu (Plaza de la Reina) wejście jest w stylu barokowym, a trzecie w stylu romańskim. Ten drugi plac, też spory, to miejsce wielu restauracji i barów, w tym jednego fantastycznego (Valor) serwującego gorącą czekoladę, churros, i niebiańskie profiterole…hmmmm!!! Ulica San Vicente to jedna z najdłuższych w mieście i najpiękniejszych, z wieloma sklepami, w których można kupić typowe hiszpańskie i walenckie pamiątki. Zaczyna się na tym właśnie placu i prowadzi do kolejnego, największego placu, Plaza del Ayuntamiento, czyli placu, na którym stoi Rada Miasta, zabytkowa Poczta (koniecznie trzeba zobaczyć ją w środku!), banki, fontanna, no i część placu, która w czasie Fallas jest wypełniona bombami, petardami i fajerwerkami, które odpala się w ciągu prawie 2 tyg. o godz. 14.00 (mascletá). W pobliżu placu del Ayuntamiento znajduje się la Lonja, czyli śliczny późnogotycki budynek z oryginalnymi i unikatowymi kolumnami, w którym kiedyś handlowano jedwabiem. Na przeciwko znajduje się El Mercado Central, bardzo ciekawy stary targ, umieszczony w ogromnej metalowej i bardzo zdobnej hali, a w środku oczywiście do kupienia wszystkie smakołyki ziemi walenckiej, świeże i często jeszcze żywe owoce morza, owoce, owoce suszone, sery, miody, wina etc…Delicje!!!

Plaza de la Virgen

La Lonja

Z placu Ayuntamiento widać La Plaza de Toros, czyli okrągły budynek w którym odbywa się corrida. Tuż obok jest budynek dworca głównego, najładniejszy jaki widziałam (dobra, oprócz naszego krakowskiego, hehehe). Polecam spacer po ulicy Colon, z licznymi butikami, domami handlowymi i kawiarniami a także po dzielnicy Canovas, ulicach Jorge Juan, Salamanca, Juan de Austria. W okolicy warto obejrzeć El Mercado Colon, czyli kiedyś targowisko, dzisiaj odrestaurowany pawilon z ekskluzywnymi kafejkami i sklepikami. Można by tak opisywać i wymieniać jeszcze długo, o naprawdę sporo tu ciekawych miejsc, ale ja dodam tylko jeszcze jeden obiekt godny zainteresowania: Pałacyk Marques de dos Aguas, śliczna barokowa kamienica, z fasadą wykutą w alabastrze! Piękna!

Mercado Colon

Pałac Marques de Dos Aguas

Cdn. a w nim… FALLAS, CZYLI FIESTAAAAAAA!!!!

 

Jedna uwaga do wpisu “35. “Walencja, kraina kwiatów, światła i miłości…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s