43. Tallin, miasto wież i marcepanu.


Stolica Estonii podobała mi się najbardziej ze wszystkich 3 stolic nadbałtyckich. Jest z nich najbogatsza, według mnie najciekawsza i bardzo zadbana. Bardziej przypomina miasta skandynawskie niż wschodnioeuropejskie. Sami Estończycy, których w stolicy mieszka ok. 400 tysięcy, także są bliżej związani i gospodarczo i kulturowo z Finami, niż z byłymi radzieckimi republikami. Tallin  ma starówkę bardzo ładnie odremontowaną i czystą, która ma charakter średniowiecznego miasteczka z bajki o krasnoludkach i królewnach. Na każdym rogu można zobaczyć odrestaurowane kamieniczki z kwiatami w oknach i małymi wieżyczkami, bogate domy kupieckie z ozdobnymi bramami wejściowymi, okna z rzeźbionymi, zabytkowymi okiennicami i wszędzie szyldy, oryginalne, zabawne. Znajduje się tu wiele zabytków, np. kościoły protestanckie, prawosławne cerkwie, gotycka katedra Najświętszej Marii Panny, średniowieczne zamki i fortyfikacje. Oprócz tych sakralnych obiektów, mozna w Tallinie obejrzeć bardzo oryginalny gotycki ratusz oraz bardzo stare 3 kamienice, zwane tutaj „Trzema Siostrami” (w Rydze taki kompleks nazywa się „Trzej Bracia”) i liczne domy kupieckie, w tym Dom Wielkiej Gildii, podobnie jak w Rydze. Tallin także należał do związku Hanzy.

Jeden z moich argentyńskich znajomych przed naszym wyjazdem zachwycał się urodą estońskich kobiet, mówił, że nigdzie nie widział tylu pięknych kobiet co właśnie w Tallinie. Ocenę urody pań w tym mieście zostawiam panom, ale prawdą jest, że mieszkańcy są sympatyczni, otwarci i gościnni. A jasnowłosych i niebieskookich kobiet w Tallinie jest rzeczywiście mnóstwo:-) Jeśli chodzi o ceny, to były one niższe niż w Rydze, ale mimo wszystko też nie było jakoś specjalnie tanio. Wśród pamiątek z Estonii najpiękniejsze dla mnie były wyroby wełniane o pieknych nasyconych kolorach, jak czapki, rękawiczki, szaliki, swetry, których nie zakupiliśmy, bo taaaaakich zim jak w Estonii nie ma u nas:-)

„Trzy Siostry”

Nasza grupka „bojowników” o zwrot kosztów za bilety autobusowe (patrz wpis nr 42)

Starówka

Na uwagę zasługują wyroby rękodzielnicze w postaci haftów, wyrobów szydełkowych i skórzanych. W wielu miejscach sprzedaje się obrazy malowane przez tutejszych młodych artystów. Mnie szczególnie zainteresowało Muzeum Marcepanu, w którym można nie tylko kupić przepyszny marcepan we wszystkich formach i kolorach, ale także dowiedzieć się, jak dawniej wyrabiano marcepan i że służył on nie tylko do jedzenia, ale także jako aromatyczna ozdoba domu.

W muzeum marcepanowym:-)

W Tallinie podczas jednego ze spacerów znów spotkaliśmy hiszpańską grupę Los Tuna, którzy także zachwycali się miastem, egzotyczną dla nich kuchnią i pięknymi kobietami. Później, już do końca naszego pobytu w mieście pozdrawialiśmy się na ulicach, jak starzy znajomi.

Plaża nad Bałtykiem jest podobna do naszych polskich plaż, z wydmami i lasami sosnowymi. Pewnego popołudnia wybraliśmy się całą grupą z feralnego autobusu z pijanym kierowcą na plażę, było bardzo sympatycznie. Tam widzieliśmy dość powszechny zwyczaj , dla mnie nieznany, robienia sobie zdjęć jak do portfolio. Młode dziewczęta w kostiumach kąpielowych i butach na obcasach, w pełnym makijażu, pozowały do zdjęć robionych im przez fotografów, ojców czy narzeczonych. Były wśród nich te naprawde ładne i zgrabne, były też te bez kompleksów;-) ale wszystkie widać dobrze się bawiły, my też, oglądając to zjawisko. Szczególnie byłam pod wrażeniem tych modelek, jak w złotych szpilkach poruszały się po piachu…

Po kilku dniach spędzonych w Tallinie, naszym kolejnym przystankiem miały być Helsinki i Sztokholm.

cdn.

3 uwagi do wpisu “43. Tallin, miasto wież i marcepanu.

  1. Zazdroszczę! Sam od jakiegoś czasu planuję się wybrać kiedyś do Estonii, zwiedzić nie tylko Tallin. Ale pewnie jeszcze sporo czasu minie, hehe.

    Polubienie

    1. Jako student historii (piekny kierunek studiow, nareszcie dojrzalam by to stwierdzic:)) mialbys wiele ciekawych rzeczy do zwiedzania w Tallinie. Trzymam kciuki za Twoja wycieczke do Estonii i uwierz mi, marzenia sie spelniaja!!!! Ja czekalam 15 lat by zobaczyc Machu Picchu i w tamtym roku pojechalam do Peru. Pozdrawiam!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s