70. Nabatejczycy i ich świat wykuty w skale. Petra.


Być może fragment wiersza Deana Burgona pomoże opisać piękno miejsca, jakim jest Petra: ” Niech stanę się jak cud strzeżony zazdrośnie przez słońce Wschodu, jak różowe miasto tak stare jak czas…”  Niektórzy archeologowie uważają Petrę za ósmy cud świata antycznego i według mnie mają rację i chyba każdy, kto w Petrze był, potwierdzi te słowa. Petra to nie tylko ta przepiękna fasada znana wszystkim z obrazków w katalogach biur podróży, jak ja sama myślałam, ale to ogromne miasto wykute w pustynnych, wielokolorowych skałach, schowane przed niewprawnym okiem patrzącym z góry, z drogi dojazdowej do znaleziska. Jest najważniejszym zabytkiem Jordaniii, stąd najdroższym, bilet wstępu w roku 2010 kosztował 55 euro (50 jordanów). Poleca się zwiedzać Petrę przez przynajmniej 3 dni, na spokojnie, bo jest co oglądać.

Przystanek w podróży. W oddali skały, a w ich sercu…ukryta Petra

Petra została zbudowana przez Nabatejczyków, jeden z najbardziej pomysłowych i utalentowanych ludów starożytnych, wywodzący się z Półwyspu Arabskiego, który osiedlił się później na terytoriach obecnego południowego Izraela i Jordanii około 2.200 lat temu. Przed emigracją żyli w północno-wschodniej części Arabii, gdzie stykały się najważniejsze szlaki handlowe łączące Indie, Chiny z miastami sródziemnomorskimi i bliskowschodnimi. Dzięki temu mieli możliwość poznawania innych kultur i przejmować od nich pewne cechy charakterystyczne dla architektury i rzeźby. Ich głównym zajęciem było organizowanie karawan, ich ochrona i pobieranie opłat za przejazd po szlakach handlowych. Karawany przewoziły na tych szlakach głównie mirrę, kadzidło, przyprawy, kość słoniową, jedwab, skóry zwierzęce. Dzięki temu biznesowi byli w stanie zbudować swoje imperium, które w latach świetności graniczyło z Damaszkiem i obejmowało tereny pustyń Synaj i Negev. Rządzili większością Półwyspu Arabskiego. Nabatejczycy byli zmuszeni niejednokrotnie prowadzić wojny w obronie swojej niepodległości z Rzymianami, Grekami, ale w końcu Rzymianom udało się w roku 106 n.e. wcielić królestwo nabatejskie do terytorium imperium rzymskiego (czasy panowania Hadriana i dużo później Konstantyna Wielkiego) i stało się jedną z jego prowincji, a w czasach Bizancjum w Petrze mieszkał biskup chrześcijański. Z czasem transport dóbr karawanami stracił na znaczeniu, pojawił się nowy środek transportu, statki handlowe, który zyskał na popularności i Nabatejczycy powoli tracili źródło utrzymnia. Za okres świetności Petry przyjmuje się czas od IIIw p.n.e. do I w n.e. Mieszkańcy nazywali swoje miasto Rakmu, czyli wielobarwne.

Wjeżdżam na koniku do Petry w towarzystwie Beduinów

W Petrze widać wyraźnie obce wpływy, zarówno rzymskie, grecko-rzymskie, mezopotamskie jak i egipskie oraz elementy własne, nabatejskie. W obrębie miasta znajdowały się domostwa, świątynie, grobowce, akwedukty, ulice, tarasy pod uprawy, nawet teatry, dzieła sztuki jak rzeźby, płaskorzeźby, wnęki sakralne. Nabatejczycy opuścili Petrę stopniowo, w wieku XIV zapomniano o niej zupełnie, ona sama stała się ruiną poddawaną ciągłej erozji przez słońce i wiatry. Na nowo została odkryta przez Szwajcara Johanna Ludwiga Burckhardsa w roku 1812.

As-Siq

wodociągi

zbliżamy się do Al-Khazneh

Al-Khazneh, najpiekniejsze oblicze Petry

Strażnik

Dziś jest dumą Jordańczyków, chociaż z nimi samymi niewiele ma wspólnego, podobnie jest w przypadku Egiptu, którego świetność datuje się na czasy dużo wcześniejsze niż islamskie a najpiękniejsze zabytki jak piramidy, grobowce w Dolinie Królów, Abu Simbel nie są elementem kultury islamu. Jechaliśmy do Petry taksówką z Aqaby, podróż trwała jakieś 3,h godziny, z nami w aucie były jeszcze 2 osoby, turyści z Izraela. Poznaliśmy się na granicy i szybko postanowiliśmy, że wspólnie będzie weselej zwiedzać Jordanię. Oczywiście dla wszystkich też zmniejszyły się koszty podróży taksówką. Kierowcą był Ahmed, bardzo sympatyczny i doświadczony w pracy z turystami taksówkarz, który mówił świetnie po angielsku i woził nas, gdzie chcieliśmy. Do Petry można też dostać się ze stolicy Jordanii, Ammamu; podróż trwa ok. 4h samochodem. Innym sposobem na spokojne kilkudniowe zwiedzanie miasta jest znalezienie noclegu w małym współczesnym miasteczku Petra znajdującym się w pobliżu zabytku.

Ulica z kolumnami

Ad-Deir

Najpiękniejszymi elementami w starożytnym mieście Petra są Al-Khazneh, As-Siq, Teatr, Ad-Deir, Ulica z kolumnami, Grobowce Królewskie, Grobowiec Sextusa Florentinusa.

Al-Khazneh, czyli Skarbiec Faraona jak mówią Beduini, był prawdopodobnie grobowcem któregoś z królów. Niektórzy naukowcy utrzymują, że budowla była świątynią. Jest najsłynniejszą budwlą Petry. Ad-Deir, czyli Klasztor to położona wysoko w górze budowla, która za czasów bizantyjskich była klasztorem, jest podobna do Al-Khazneh, tylko mniej ozdobna, ale za to większa. Prowadzi do niej górska ścieżka z 800 schodami wykutymi w skale. As-Siq to długi skalny korytarz, ulica prowadząca do miasta pomiędzy kolorowymi blokami skał.

Sklepiki z pamiątkami Beduinów. Niektórzy z nich mieszkają w ruinach Petry.

Na koniec dodam, ze bilet wstepu dla Jordanczykow kosztuje… 1 jordan, czyli ok. 1.5 euro 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s