89. Gorączka imieniem San Fermin’a. Pamplona i rogate bestie.


Święto San Fermin w Pamplonie prawie rozpoczęte! Co roku, dnia 6-go lipca w południe z balkonu Ratusza odpala się „chupinazo” czyli fajerwerek wśród tysięcy zgromadzonych uczestników, ubranych tradycyjnie na biało i noszących czerwone chustki wokół szyi. To znak, że czas na świętowanie i tygodniową dziką hiszpańską fiestę właśnie się rozpoczął. Najważniejszą częścią obchodów na cześć San Fermina są codzienne gonitwy byków wyznaczonymi ulicami miasta (tzw. encierros). Święty Fermin był patronem regionu Navarra, którego stolicą jest Pamplona.

Pierwsza gonitwa ma miejsce dnia 7-go lipca o 8.00 rano i rytuał ten powtarza się codziennie aż do zakończenia imprezy dnia 14-lipca. Kilkanaście byków wypuszcza się z  „kojca”, w którym są przetrzymywane przez noc, biegną one wyznaczoną trasą i kończą swój bieg na placu, gdzie odbywa się poźniej corrida (Plaza de Toros) z udziałem właśnie tych byków. Codziennie „biegną” nowe byki i codziennie są one później zabijane w korridzie. Cała atrakcja polega na tym, że razem z tymi bykami albo raczej tuż przed nimi biegną setki ochotników, przeciskając się wąskimi uliczkami pięknej starej częśći Pamplony. Jest to ogromnie ryzykowna zabawa, nierzadko te gonitwy kończą się wypadkiem śmiertelnym, pokiereszowaniem takiego „biegacza” przez rozpędzone byki. Trasa takiej gonitwy to podobno 849metrów, czas jej trwania to średnio 2-3 minuty. W grupie byków znajdują się te spokojniejsze, tzw. prowadzące i te z charakterkiem, zazwyczaj czarne, które atakują i są naprawdę niebezpieczne. Do teraz, od roku 1924 (kiedy to po raz pierwszy wprowadzono oficjalny rejestr ofiar) zginęło w czasie święta San Fermin 15 osób. Ostatnia w roku 2009, chłopak 27-letni, któremu byk wbił swój róg w szyję. Mimo sporego ryzyka i niebezpieczeństwa, w corocznych gonitwach nie brakuje chętnych, przeciwnie, jest ich coraz więcej, w tym także zagranicznych turystów. Najlepiej sami popatrzcie!

Oto link do oficjalnej strony hiszpańskiej telewizji transmitującej przebieg imprezy:

http://www.rtve.es/noticias/20150626/vive-emocion-encierros-san-fermin-2015-directo-multicamara-rtvees/1168721.shtml

garvin

el chupinazo

gonitwa kończy się na placu Plaza de Toros

zdjęcia: cadenaser.es

kończy się la corrida, za moment el torero uśmierci byka

Nie ma to jak prawdziwa, hiszpańska dzika zabawa:)))

3 uwagi do wpisu “89. Gorączka imieniem San Fermin’a. Pamplona i rogate bestie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s