158. W poszukiwaniu Małego Księcia.

158. W poszukiwaniu Małego Księcia.

Naszym glównym celem wycieczki na La Palma byla wizyta w obserwatorium astronomicznym znajdującym się w centrum wyspy. To centrum astronomiczne (Observatorio del Roque de los Muchachos w j. hiszpańskim) jest częścią Europejskiego Obserwatorium Północnego (ang. European Northern Observatory, ENO). Znajduje się na wysokości 2396 m n.p.m. Jest największym i najlepszym centrum astrofizyki w Europie i jednym z najlepszych na świecie. Jest ono zarządzane przez kilka państw, każde z nich ma tu swój teleskop, swoje stacje badawcze. Wizytę zaklepaliśmy miesiąc wcześniej, kupijąc bilety w internecie, na oficjalnej stronie stacji badawczej :

http://www.iac.es/eno.php?op1=2&op2=420

Wycieczki są organizowane z przewodnikiem, w małych grupach, stąd ważne jest, by zakupić bilety przed wyjazdem, w dniu wizyty będzie to raczej niemożliwe. Grupy są nawet po sezonie w komplecie. Wycieczka po obserwatorium obejmuje spacer po jednym z licznych wielkich teleskopów, ale w ciągu dnia…. Tak,w dzień… Ja myślałam, że wycieczka po obserwatorium astronomicznym będzie miała miejsce w nocy, żeby zobaczyć gwiazdy i planety, ale w nocy teleskopy pracują, badacze tezy pracują, stąd wycieczki dla żółtodziobów jak ja organizowane są tylko w dzień.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Naszą przewodniczką była szalona Szkotka pracująca w obserwatorium. Uwielbia swoją pracę, bo, jak mówi, nie tylko daje jej zarobek ale też dała męża, hahaha. Dano nam kaski ochronne i pozwolono obejrzeć dokładnie wszystkie instalacje wewnątrz teleskopu. Mogliśmy robić także zdjęcia a później kupić napisane przez nią książki i tyle. Wycieczka po terenie obserwatorium obejmowała spacer po punktach obserwacyjnych, miejscach gdzie widać panoramę całego centrum, inne teleskopy, góry.

IMG_5460IMG_5475DSC_0228DSC_0230

Wszystko pięknie do momentu powrotu do mieszkania, droga powrotna była strasznie kręta, ja zaczęłam wymiotować i chociaż byliśmy tylko 20 km od domu, powrót trwał prawie 2h przez dziesiątki zakrętów i serpentyn.

Chociaż szukaliśmy bardzo uważnie, Małego Księcia nie udało się znaleźć. Może następnym razem, znów na Wyspie Wśród Gwiazd.