154. Apartament, którego nie ma i wybory Miss Tazacorte.

154. Apartament, którego nie ma i wybory Miss Tazacorte.

Pojechaliśmy do nowo znalezionego apartamentu a podróż z jednej części wyspy na drugą trwała ok. 40 minut, faktycznie, jak nam powiedziano, pogoda po drugiej stronie tunelu była zupełnie inna, świeciło słońce i było po prostu i ładniej i cieplej. Nigdy powiedzenie „widzieć światło w tunelu” nie miało tak dosłownego znaczenia jak w tamtej chwili, hahahaha. Po przyjeździe na wskazane przez Google Maps miejsce okazało się, że apartamentu…nie ma! To znaczy, pod wskazanym na stronie Booking.com adresem nie było naszego, dopiero co wynajętego mieszkania.

Chodzimy po ulicy, obchodzimy budynki, szukamy, pytamy, nic. Nikt nie wie, o jaki apartament chodzi. Dzwonimy pod numer kontaktowy widniejący pod rezerwacją i odbiera pan mówiący po niemiecku, z którym nijak można było się porozumieć i odkłada w końcu słuchawkę… Nerwy, zmęczenie, nie wiadomo co robić, czy szukać teraz nowego mieszkania, z walizami, i stracić zapłacone już 500 euro??  Rezerwacja zrobiona w ostatniej chwili, ostatni wolny apartament w tym miejscu w dostępnej cenie, stąd rezerwacja już zapłacona z góry… Chciałam iść już na policję i poprosić o pomoc, żeby zajęli się mieszkaniem którego nie ma.

Po prawie 3h zadzwoniła do nas jakaś pani, która przedstawiła się jako Ludmiła i powiedziała, że otrzymała telefon z Niemiec od swojego szefa, że ktoś, czyli my, wynajął przed chwilą to mieszkanie przez internet i że ma przyjechać dać klucze. Pytamy, gdzie to mieszkanie, bo już nas szlag trafia, mówi, że jest w tym miejscu, gdzie podaje Booking… Poszliśmy na obiad, poczekaliśmy na nią, przyjechała i okazało się, że mieszkanie, które wynajęliśmy i które szukamy od 3h jest tam, gdzie zaprowadził nas Google Maps, tylko ze pod inną nazwą. Nie potwierdziła nam tego Ludmiła ani ja nie zapytałam wprost, ale sądzę, że to mieszkanie wynajmowane turystom nielegalnie, tzn. bez pozwoleń i płacenia z tej racji podatków miastu. Stąd nie było nazwy Casa Bella na budynku, na żadnych drzwiach, żadnym domofonie, a mieliśmy je przed nosem cały ten czas. Powiedziałam tylko Ludmile, że to naganne tak traktować turystów i że ktoś to w końcu zgłosi policji i odpowiednim władzom miejskim.

No ale, jak mówi klasyk, nieważne, zostawmy to. Mieszkanie było piękne, nowe, czyściutkie, wyposażone we wszystkie urządzenia, darmowy internet, nowe ręczniki plażowe, taras z widokiem na ocean, naprawdę bardzo ładne i w samym centrum Tazacorte, stąd mieliśmy blisko do wszystkich interesujących miejsc.

Wieczorem w Tazacorte rozpoczynało się 2-tygodniowe święto Świętego Michała, z muzyką, straganami, przebieraniem, kubańską fiestą i wyborami Miss Tazacorte i Królowej Fiesty San Miguel 2017. Trafiliśmy w sam środek przygotowań ustawiania  sceny itd., a nocą rozpoczęła się impreza na całego.

gala_eleccion_reina_san_miguel_2017_1

Cały niesmak i nerwy związane z szukaniem mieszkania gdzieś powolutku się ulotnił wraz z rytmem kubańskiej muzyki i smakiem Mojito. Pozostało nam tylko czekać, kto będzie nam królował w czasie tych świąt.

153. Wakacje na Pięknej Wyspie. La Palma.

153. Wakacje na Pięknej Wyspie. La Palma.

Wakacje na Wyspach Kanaryjskich to zawsze udane wakacje, stąd jak nie wiesz, gdzie się wybrać, wybierz się na Kanary. Tu zawsze jest piękna pogoda, ciepło, są plaże, krajobrazy, ocean, zachody słońca, wydmy, góry, pyszne jedzenie i serdeczni ludzie. Tym razem padło na La Palmę, niewielką wysepkę położoną najdalej od Afryki. Jej stolica to Santa Cruz de la Palma, największe obok Los Llanos de Ariadne miasto wyspy. Nazywana jest przez Hiszpanów La Isla Bonita czyli Piękna Wyspa i to przekonało nas do spędzenia tu prawie dwutygodniowych wakacji. Nabardziej znaną atrakcją turystyczną jest…niebo nocą. Na Palmie znajduje się międzynarodowe i najważniejsze w Europie centrum astrofizyczne i astronomiczne, gdzie bada się i ogląda Kosmos. Jako że w centrum wyspy mamy wysokie na ponad 2000 m góry, to też i widoki nocnego nieba są tu imponujące. Przy bezchmurnym niebie widać gwiazdy, niektóre planety, Drogę Mleczną i oczywiście desycy meteorytów. To gwiaździste niebo widać z wielu miejsc na wyspie, najlepiej oczywiście wjechaćdo góry, do jednego z licznych punktów obserwacyjnych. Poza niebem są tu czarne wulkaniczne plaże, krystaliczna woda Atlantyku, cale połacie wyspy obsadzone platanowcami, trasy górskie, soczyste zielone lasy na północy.

Apartament w Gran Canaria, 8km od lotniska

Spędzilam tu 12 dni w drugiej połowie września i wciąż było bardzo ciepło, słonecznie, chociaż przez pierwsze dni niebo wieczorami bylo zachmurzone i trzeba było czekać na gwiazdy. Nie ma lotu bezpośredniego na Palmę ani z Hiszpanii ani z Polski, musieliśmy kupić 2 loty, z Walencji na Gran Canaria i stamtąd, następnego dnia rano, na Palmę. Po przylocie wynajęliśmy samochodzik i popędziliśmy w stronę hotelu. W czasie drogi okazał się, że wynajęłam apartament przez pomyłkę we wschodniej części wyspy, zamiast na zachodniej… Niby nic, a jednak pomyłka mogła zaważyc na całym pobycie. Otóż, na wschodnim wybrzeżu pogoda jest w kratkę, często niebo jest zachmurzone i generalnie jest ¨smutniej¨, jak to określili mieszkańcy. Wystarczy jednak przejechać samochodem ze wschodu na zachód i, po wyjeździe z najdłuższego tunelu górskiego, jakby ktoś użył czarodziejskiej różdżki… słońce! Dokładnie tak, wyjeżdżasz z tunelu i jakbyś znalazła się na innej wyspie. A wszystko to przez pasmo wysokich gór przecinające wyspę na pół.

Nasza reakcja była natychmiastowa. Szukanie wolnego apartamentu w booking.com na szybko w samochodzie, znaleźliśmy mieszkanie w miasteczku Tazacorte i na szczęście obyło się bez zgrzytania zębami.

cdn.

 

152. Wszystkie zakręty prowadzą do góry.

152. Wszystkie zakręty prowadzą do góry.

W centrum  wyspy znajdują się wysokie góry, przepiękne lasy, które oferują turystom niesamowite widoki. Wyspa jak to wyspa, jest mała, wszystko jest blisko polożone, problem jednak w tym, że przeszkodą na każdej z centralnych dróg są właśnie góry i to powoduje, że samochodem jedzie się ponad godzinę czy dwie trasę, która ma ok. 20 km. Jedną z takich wycieczek jest wycieczka na najwyższy szczyt wyspy, El Pico de las Nieves (1949m n.p.m.) Niedaleko znajduje się 70-metrowy wytwór wulkaniczny, Roque Nublo.

Roque Nublo

Trasa jest bardzo kręta, stąd kto ma chorobę lokomocyjną, powinien się zaopatrzyć w tabletki, bo będzie wymiotował. Ja nie wiedziałam, do jakiego stopnia droga jest kręta i dowiedziałam się, jak już byliśmy w połowie trasy, kiedy to co 5 minut musieliśmy się zatrzymywać, bo wymiotowałam…masakra jakaś.

Continue reading „152. Wszystkie zakręty prowadzą do góry.”

151. Pomarszczone ziemniaczki w „La Barbería”. Las Palmas de Gran Canaria.

151. Pomarszczone ziemniaczki w „La Barbería”. Las Palmas de Gran Canaria.

Po kilku dniach leżenia plackiem na plaży i flirtowania z restauratorami z Meloneras ruszyliśmy w trasę naszym wypożyczonym autem, by obejrzeć, co ciekawego jest na wyspie oprócz złocistych wydm Maspalomas. Pierwszy przystanek to stolica wyspy, Las Palmas de Gran Canaria. Miasto jest ładne, ale bez przesady, tzn. zwiedzania wystarczy na jeden dzień a najciekawsze obiekty to dom Krzysztofa Kolumba i katedra św. Anny.

 

Continue reading „151. Pomarszczone ziemniaczki w „La Barbería”. Las Palmas de Gran Canaria.”

130. Keller w Misbah.

130. Keller w Misbah.

Po przylocie na wyspę zastanawialiśmy się, dlaczego widzimy mnóstwo turystów i żadnych luksusowych hoteli ani resortów. Objechaliśmy samochodem sporą część wyspy i właściwie nie znaleźliśmy nic ciekawego, co mogłoby przypominać hotel pięciogwiazdkowy. Playa del Ingles, Maspalomas i inne części południa wyspy przypominały raczej masówę z polskiego wybrzeża, gdzie roi się od pijanych i hałasujących wczasowiczów. To wszystko do czasu…kiedy zachciało nam się spacerować po plaży na prawo od wydm Maspalomas. I tak spacerujac sobie spokojnie doszlismy do…luksusu :)))) Nagle okazało się, że na Gran Canaria można opływać w przepychu, tylko trzeba wiedzieć gdzie i mieć za co. Miejsce nazywa się Faro de Maspalomas, czyli Latarnia w porcie Maspalomas, obok której wyrosło przepiękne i luksusowe ¨miasteczko¨dla przybyszów, zwłaszcza tych zagranicznych. Drogie i wypasione sklepy, restauracje, centrum handlowe, bary i dyskoteki. To wszystko w otoczeniu hoteli najwyższej klasy.

IMG_0390DSC_0833

Doszliśmy tam zaskoczeni, prawie nadzy i widzimy, ze już po zachodzie słońca wszyscy naokoło ubrali eleganckie koszule i skórkowe mokasyny a panie swoje bikini zamieniły na letnie sukienki wieczorowe i obcasy. Następnego dnia i przez kolejne dni wakacji na wyspie wracaliśmy wieczorem do Faro de Maspalomas by posiedzieć sobie przy lampce wina, posłuchać muzyki na żywo i oglądać zachody słońca.

DSC_0844

FullSizeRender 7

Raz przyszliśmy do indyjskiej restauracji Misbah, którą widzieliśmy wcześniej i która nam się na tyle spodobała, że nawet Fernando się przekonał, by spróbować indyjskiej kuchni. Jedzenie wyglądało fantastycznie, restauracja ładna i czysta. Przywitał nas właściciel restauracji, Anglik hinduskiego pochodzenia,  który bardzo ucieszył się, że może gościć w ¨swoich skromnych progach¨ …pannę Keller z mężem… Zapytałam, kim jest panna Keller i też, zaskoczony że to nie ja sama, odpowiedział śmiejąc się, że mnie pomylił ze znaną tu na wyspie modelką i prezenterką tv. No fajnie być pomyloną z piękną modelka, szkoda, że się nią nie jest naprawdę, hahahaha.

Wieczór był uroczy, było bardzo miło, właściciel, trochę męczący pod koniec wieczoru, zabawiał nas ¨czytając nasze myśli,"jak to sam określił i ćwicząc na nas psychoanalizę hinduskich filozofów.  Kolejne wieczory już spędzaliśmy przy latarni w Maspalomas, zostawiając daleko w tyle hałaśliwe i badziewne mordownie dla Anglików i Niemców, gdzie mówiono do mnie po niemiecku i w ogóle gdzie nie było nawet słychać hiszpańskiego.

fullsizeoutput_13a

Na następne dni wakacji została nam północ wyspy, "stolica" czyli Las Palmas de Gran Canaria, górzyste centrum wyspy, wspaniałe widoki z najwyższego punktu. Na Gran Canaria dla każdego znajdzie się coś miłego 😀

129. Bajecznie piękne i gorące wydmy Maspalomas. Baywatch i plaże na Gran Canaria.

129. Bajecznie piękne i gorące wydmy Maspalomas. Baywatch i plaże na Gran Canaria.

Następnego dnia po przylocie na wyspę spakowaliśmy tobołki i popędziliśmy na plażę, którą widzieliśmy z tarasu naszego apartamentu. Zanim doszliśmy nad wodę, spacerowaliśmy po wydmach Maspalomas, znanej atrakcji turystycznej wyspy. Przez chwilę mogliśmy się poczuć jak w gorącej Północnej Afryce, brakowalo tylko karawany na horyzoncie. Continue reading „129. Bajecznie piękne i gorące wydmy Maspalomas. Baywatch i plaże na Gran Canaria.”