127. Narty i Dolina Aran w Pirenejach.

127. Narty i Dolina Aran w Pirenejach.


Jak to mówią- człowiek całe życie się uczy. W ostatni weekend uczyłam się i ja…jeżdżenia na nartach. To już drugi raz w życiu, bo jak byłam mała, to rodzice kupili nam sprzęt, ubrania, do tej pory pamiętam swoje śliczne biało fioletowe narty i buty biało-fioletowo-różowe do kompletu. Z tamtej nauki pamiętam tyle, że po zimie rodzice sprzedali i narty i śliczne buty do kompletu, bo nie złapałam bakcyla. Było ciężko, sztywnie, niewygodnie no i zjeżdżanie z góry obok, gdzie sąsiedzi idą z zakupami też nie miało ani wiekszgo sensu ani nie dawało frajdy. Od tej pory nart nie tknęłam, aż do poprzedniego weekendu. Znajomi zaprosili nas do swojego pięknego górskiego domu na…narty. No więc nagle, w ciągu paru dni, musiałam zorganizować sobie ubranie, bo przecież nie było sensu kupować nie wiedząc, czy może tym razem uda się „połknąć bakcyla”. Rozeszła się wieść po aptece i jej klientach i nagle okazało się, że uzbierałam kilka niezłych kompletów na narty, kilka par okularów, kombinezoony, czapki, rękawiczki, kurtki etc… Continue reading „127. Narty i Dolina Aran w Pirenejach.”


HIGHLANDS

zamek custler

Na ten moment mojej podróży czekałam najbardziej. Szkockie krajobrazy, kolory, zamki, ruiny i doliny znane z filmów wreszcie miałam zobaczyć na własne oczy. Highlands to nazwa północno-zachodniego regionu Szkocji, włącznie z okolicznymi wyspami. Stolicą regionu jest piękne miasto Inverness nad jeziorem Loch Ness. Jechałam autokarem z Edynburga około 2h, zatrzymaliśmy się w kilku miejscach by podziwiać krajobrazy i małe wioski. W jednej z nich widzieliśmy krówki Hamish, typowe dla tego szkockiego regionu. Wielkie i włochate, przyzwyczajone do turystów pozowały bez tremy hehehe.

Continue reading „121.¨Highlands…what else?¨”